Na początku września 2026 r. Policja Narodowa Ukrainy i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowały o rozbiciu w Kijowie sieci, która według śledczych okradała użytkowników kryptowalut z ponad 20 krajów. Wśród zidentyfikowanych poszkodowanych są osoby z Polski.
Opisujemy sprawę na podstawie komunikatów ukraińskich służb, przytaczanych przez media. Postępowanie trwa, a wina osób, których dotyczy, nie została stwierdzona przez sąd. Najważniejsza dla czytelników jest metoda, którą według śledczych stosowano, bo podobne schematy działają także w Polsce.
Spis treści
Co ustalili śledczy
- Sprawę ogłoszono 1 września 2026 r. Prowadzą ją Policja Narodowa Ukrainy i SBU.
- Według policji w działalność było zaangażowanych ponad 46 osób. Jako organizatora wskazano 25-letniego informatyka.
- Zidentyfikowano 62 poszkodowanych, m.in. z Niemiec, Polski, Litwy, Łotwy, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii, Kanady i Izraela.
- Według śledczych w szczytowym okresie grupa uzyskiwała do około 1 mln USD miesięcznie. Łączna kwota strat nie została jeszcze ustalona.
- Serwery znajdowały się w Holandii. Śledczy uzyskali dostęp do bazy danych z informacjami o poszkodowanych, adresach portfeli i kwotach.
- Policja przeprowadziła 34 przeszukania w Kijowie i okolicach. Zabezpieczono m.in. ponad 100 komputerów, ponad 100 telefonów, 79 kart SIM, 15 pojazdów, dokumenty i gotówkę.
- Śledztwo jest w toku. Służby ustalają kolejnych uczestników i poszkodowanych.
Jak działał schemat
Według opisu ukraińskiej policji schemat miał kilka etapów:
- Kontakt przez Telegram i informacje o rzekomo zyskownych projektach inwestycyjnych.
- Fałszywa platforma inwestycyjna, która pokazywała nieprawdziwe wyniki i zyski.
- Rejestracja, podczas której zbierano dane osobowe: skany dokumentów, numery telefonów, adresy e-mail, hasła i zdjęcia.
- Przy próbie wypłaty prośba o podłączenie portfela kryptowalut i zatwierdzenie niewielkiej „transakcji testowej”.
- Zatwierdzenie tej operacji uruchamiało ukryte oprogramowanie typu drainer, które przelewało środki z portfela.
Czym jest drainer
Drainer to złośliwy kod na stronie internetowej, który nakłania użytkownika do podpisania w portfelu transakcji lub zgody (approve). Z pozoru wygląda ona na zwykłą operację, a w rzeczywistości daje dostęp do środków. Po podpisaniu kod może przelać kryptowaluty na adresy kontrolowane przez sprawców. Transakcji w sieci blockchain zwykle nie da się cofnąć.
Szerzej opisujemy to w artykule o phishingu, fałszywych airdropach i drainerach.
Jak się chronić
- Legalna platforma nie wymaga podłączenia prywatnego portfela ani „transakcji testowej”, żeby wypłacić środki.
- Nie podpisuj w portfelu transakcji ani zgód, których treści nie rozumiesz.
- Oferty inwestycyjne z Telegrama i innych komunikatorów, zwłaszcza od nieznanych osób, traktuj z dużą ostrożnością.
- Nie przesyłaj skanów dokumentów na strony, których nie zweryfikowałeś.
- Sprawdź, czy platforma ma zezwolenie MiCA w rejestrze ESMA. Instrukcję znajdziesz w tekście jak sprawdzić zezwolenie MiCA w rejestrze ESMA.
- Jeśli podpisałeś podejrzaną zgodę, możesz ją cofnąć w narzędziach do zarządzania zgodami (np. revoke.cash) i przenieść pozostałe środki na nowy portfel.
Co zrobić, jeśli padłeś ofiarą
Zgłoś sprawę na policję i do CERT Polska (incydent.cert.pl). Zachowaj dowody: adresy stron, zrzuty ekranu, korespondencję, identyfikatory transakcji (hash) i adresy portfeli. Krok po kroku opisujemy to w poradniku co zrobić po oszustwie kryptowalutowym.
Uważaj na oferty „pomocy w odzyskaniu środków”, które często pojawiają się po głośnych sprawach. To osobny schemat oszustwa, opisany w tekście o oszustwie na odzyskanie środków.
Źródła
- CoinDesk: artykuł o rozbiciu sieci oszustów przez ukraińską policję, 6.09.2026 (coindesk.com), na podstawie komunikatu Policji Narodowej Ukrainy
- LB.ua: informacja o sprawie na podstawie komunikatów SBU i Policji Narodowej, 1.09.2026 (lb.ua)
- Ukrinform: komunikat SBU i policji, 09.2026 (ukrinform.ua)
Stan na 26 września 2026 r.
Kamil prowadzi serwis Krypto Inwestycje od 2014 roku. Pisze o technologii blockchain, bezpieczeństwie portfeli, regulacjach rynku kryptoaktywów (MiCA) oraz o oszustwach, w których wykorzystywane są kryptowaluty. W tekstach opiera się na komunikatach organów nadzoru, rejestrach i oficjalnej dokumentacji projektów. Nie udziela porad inwestycyjnych.